Sesja zbliża się wielkimi krokami. Zajęcia skończyłam już w zeszły czwartek. Anatomia straszy coraz bardziej, a ja wpadam na coraz to nowy sposób efektywniejszej nauki. Próbowałam wstawać o 4-5, ale nie wyszło, za żadne skarby. Wracam do starych przyzwyczajeń, do siedzenia do 3-4 a spania w dzień. Z anatomii powstają kolejne rysunki, schematy, wykresy. W sumie to moja pierwsza sesja, bo zimowa biofizyka to był jakiś żart. Pewnie dlatego teraz tak obsrywam.
Nie urządzajcie teatru/cyrku z deklaracji wiary. Skoro już coś takiego powstało, to nie róbcie niepotrzebnego szumu i zamieszania. Ostatnio coraz bardziej doceniam polską muzykę z polskim tekstem. Czuję jakiś sentyment. W związku z tym przesyłam coś na miłe spędzenie dzisiejszego dnia ( u mnie wiadomo z czym :P ).
Zakochałam się w tym od pierwszego słyszenia ;) Miłego dnia.
Fiszki, kolorowe kartki, rysunki, wykresy, schematy, plakaty, z rana, w nocy, w ciszy przy muzyce, przy szumie, deszczu, przy biurku, na łóżku, na podłodze, w cyklach po 45 minut, po 1h, 1,5h, 2h, z przerwami 5-10 minutowymi, samej, z kolezanką, w wiekszym gronie, w pokoju, na swiezym powietrzu. Po pewnym czasie stwierdziłam, że skuteczny sposób i okoliczności nauki zależą od humoru, dnia. Za każdym razem pomaga coś innego :)
Hej :) Przepraszam, za zaległości jakie tu mam, postaram sie nadrobić.
OdpowiedzUsuńA jakie jeszcze masz te sposoby efektywnej nauki?
Powodzenia!
Fiszki, kolorowe kartki, rysunki, wykresy, schematy, plakaty, z rana, w nocy, w ciszy przy muzyce, przy szumie, deszczu, przy biurku, na łóżku, na podłodze, w cyklach po 45 minut, po 1h, 1,5h, 2h, z przerwami 5-10 minutowymi, samej, z kolezanką, w wiekszym gronie, w pokoju, na swiezym powietrzu. Po pewnym czasie stwierdziłam, że skuteczny sposób i okoliczności nauki zależą od humoru, dnia. Za każdym razem pomaga coś innego :)
OdpowiedzUsuń